Odyseja
Wyłowiłem zatopiony okręt po dzieciństwie
odkręciłem kratkę wszedłem w wodociągi
minąłem ślady wszystkich odysei
jakie odbyłem płynąc nie tylko wzdłuż wanny

w ciemnościach świecą gwiazdy papierosów
warczą urwane głowy samochodów
rozsypane wieżowce jak po końcu świata
zapraszają takich jak ja na poczęstunek

Jestem spuszczonym ludzikiem z klocków lego
głodnym włosów psem prawie bez twarzy
dawnym piratem z hakiem zamiast szczypiec
stęsknionym za swoją drogą kapitanem

zatrzymałem się na hałdzie plastikowych trumien
umarłem ale jestem plastikowy więc wstałem
i umierałem w każdej prawie po pięć minut
aż stały się znowu jeszcze większym miastem
  • Autor notki: Rafał Rutkowski
  • 19 października 2011, 18:12:31
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (2)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się